#6 - o potędze podświadomości oraz myślach dobrych i złych

By Olga - grudnia 26, 2016

Uważam, że każdy z nas jest panem swojego życia. Sami decydujemy co i kiedy przeżyjemy, często robimy to bardzo nieświadomie, a wszystkie skutki danej sytuacji przypisujemy przeznaczeniu, losowi, mówimy sobie "to było mi pisane...". Nie wierzę w przyszłość "zapisaną w gwiazdach". Przeznaczenie traktuje jako to co sami sobie wybraliśmy, własnymi myślami i uczuciami - dobrymi lub złymi.

myślenie

"Bądź dobrej myśli, bo po co być złej?"
S. Lem


Nasze myśli kreują nasze życie
Osobiście ogromnie wierzę w potęgę podświadomości, prawo przyciągania i siłę naszego umysłu. Uważam, że każdy z nas ma w sobie moc zmiany swojego życia, poprzez zmianę swoich myśli i uczuć. Wszystko co dobre, pozytywne i pełne miłości daje nam szczęście, radość i życie o jakim marzymy! Analogicznie to co złe, negatywne i pełne nienawiści skutkuje brakiem szczęścia, łzami i życiem, które nas nie zadowala. Po prostu - podobne przyciąga podobne! Wiem, że wielu ludzi prychnie na te słowa, zaśmieje się pod nosem lub nawet się zdenerwuje. Jednak mimo "niedowiarków" i sceptyków nadal wierzę i uznaję te prawa. Dobre myśli przyciągają wszystko co dobre do naszego życia - tak działa prawo przyciągania, nie istotne czy w nie wierzysz, czy nie.

...po co być złej?
Nawet, jeśli jesteś osobą, która nie wierzy w potęgę podświadomości i prawo przyciągania pytanie, które zadaje nam Stanisław Lem powinno dać Ci do myślenia. Warto zastanowić się co dają Ci złe myśli? Oczywiście, możesz mnie zapytać teraz - "a co mi dają dobre?!" - masz prawo do tego pytania. W odpowiedzi poproszę tylko, abyś porównał swój nastrój podczas snucia złych myśli do tego, jaki masz, kiedy snujesz dobre myśli. Jestem pewna, ze zauważysz różnicę. 
Dla przykładu - moja siostra jest typową pesymistką, większość spraw rozważa ze złej strony, szuka negatywów. Kiedyś podczas luźniej rozmowy wtrąciłam, żeby zaczęła myśleć bardziej pozytywnie, żeby nie nastawiała się źle do wszystkiego. W odpowiedzi usłyszałam "tak! bo pozytywne myślenie wszystko naprawi!" - wyrzut w jej głosie i obrażona mina świadczyła o jednym, nie ma sensu dalej drążyć. Kończąc temat rzuciłam tylko, że pozytywnie myślenie nie zmieni niczego, ale może ułatwić wszystko! Dużo prościej rozwiązuje się problemy i konflikty, kiedy snujemy dobre myśli! Warto to rozważyć i przez tydzień (lub chociaż kilka dni) myśleć tylko dobre myśli, mówić tylko dobre słowa... Jestem pewna, że każdy zobaczył by różnicę. 

To jak? Podejmujesz wyzwanie dobrych myśli? "...bo po co być złej?"

  • Share:

Zobacz także:

4 komentarze

  1. Niestety zbyt często podchodzimy do spraw pod kątem negatywnych emocji, a wystarczy zmienić podejście i wszystko wydaje się być łatwiejsze. Pozytywne myślenie pomaga po prostu inaczej podejść do problemów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak napisałam, to też próbuję przekazywać innym. :)

      Usuń
  2. Myślenie pozytywne to tak naprawdę umiejętność, możemy jej się nauczyć, trzeba tylko mocno chcieć i działać! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że pozytywnego myślenia można się nauczyć. Nikt nie rodzi się z negatywnym nastawieniem - przyjmujemy je. I tak samo możemy przyjąć pozytywne nastawienie, a na prawdę warto! :)

      Usuń

Translate