#8 - o kilku spotkaniach, szukaniu 'ale' oraz kropkach

By Olga - stycznia 09, 2017

W rozmowach z rodziną, przyjaciółmi czy nawet nowo poznanymi osobami bardzo często zauważam, że większość z nich skupia się na tym co nielubiane, niefajne i niepożądane. Nie dostrzegając dobrych stron sytuacji, opowiadają tylko o złych. Zamiast skupić się na tym czego pragną, trzymają się tego czego nie chcą! Zamiast cieszyć się z sukcesu, szukają powodu do narzekań i smutku...

"Przestańmy warczeć przeciwko złemu. Opiewajmy piękno dobrego."
R. Emerson

Jest fajnie, ale...
Ostatnio miałam okazję spotkać wielu znajomych z czasów studiów, z którymi nie rozmawiałam od kilku miesięcy. Nie powiem, bo ogromnie ucieszyło mnie każde z tych spotkań i możliwość zamienienia paru słów z ludźmi, którzy jeszcze kilka miesięcy temu byli moim otoczeniem... Jednak w całej tej radości powitań, ukuło mnie podejście każdego z nich. 
Najbardziej w pamięć zapadły mi dwie odpowiedzi na pytanie "co u ciebie?". Pierwsza z nich poraziła od pierwszego słowa - "wszystko źle!..." - i chyba nie ma co komentować, po prostu opadły mi ręce. Druga była nieco bardziej optymistyczna, przynajmniej na początku - "Dobrze, mam nową pracę, robię zdjęcia... Ale kasa marna...". Jak często w nasze wypowiedzi wkrada się to ale? Bo ja ostatnio słyszałam je zbyt często. Dlaczego po fajnie, nie możemy postawić kropki? Przecież wypowiedź - "mam nową pracę! Robię zdjęcia, zawsze to lubiłem!", bez żadnego ale nie boli, a wręcz przeciwnie - sprawia radość i mówiącemu i słuchającemu.

Nie bój się postawić kropki
Masz nową pracę? Robisz to co zawsze lubiłeś robić? Świetnie! Skup się na tym, nie szukaj żadnego ale. A jeśli na prawdę ciężko je pominąć to może warto zastanowić się nad zmianą? Skoro to co dobre, ginie wśród tego co złe, a Ty nie potrafisz dostrzec lepszej strony... Jeśli jednak Twoje ale wynika z tego, że lubisz ponarzekać i skupiasz swoje myśli na tym co niepożądane, to częściej stawiaj kropki. W myśl zasady co w głowie, to w życiu warto stawiać ja po wszystkich pozytywnych wypowiedziach! Skupianie swoich myśli na negatywach, przyciąga do naszego życia jeszcze więcej negatywów - tak samo działa w drugą stronę! Słowa Ralpha Emersona przekazują dokładnie to co ja chciałabym przekazać każdej osobie, która szuka ale. Każdą z nich chciałabym potrząsnąć i palcem pokazać to, z czego mogą być dumni, co powinno sprawić, że będą zadowoleni i radośni. Jednak nie w tym rzecz, ponieważ każdy z nas sam powinien odkryć swoje szczęście. Inni mogą nam wskazać kierunek, inną perspektywę - my sami musimy pozbyć się ale, musimy skupić się na wspaniałości naszego życia i "opiewać piękno dobrego"!

Moje małe, poniedziałkowe przesłanie? Nie myślmy, nie mówmy i nie piszmy tego co złe... Skupmy się na dobrym, szukajmy pozytywów, dzielmy się radością!

  • Share:

Zobacz także:

6 komentarze

  1. Mamy wielka tendencje do stawiania "ale" mało kiedy cieszymy sie z wszystkiego :) zawsze mamy ale :)

    Pozdawiam
    http://badz-lepszym-kazdego-dnia.blogspot.com/2016/12/postanowienia-noworoczne.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego może warto "ale" zamienić na kropkę? :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Osobiście nie lubię spotykać osób z poprzednich lat (z poprzednich szkół), jakoś zawsze duża ilość osób była dla mnie nie miła, jak coś źle robiłam,to od razu za drzwi. Przyznaję się, mam co dopiero dwanaście lat i jeszcze dużo przed mną, nauczę się jeszcze wielu. przecież człowiek uczy się przez całe życie.
    A tak na marginesie, piszesz o naprawdę niezwykłych sprawach, dodam tego bloga do poleconych :)
    Zapraszam do mnie - blogomoichzainteresowaniach.blogspot.com ♥
    Życzę miłego dnia i pomyślności, radości w pisaniu bloga :) Miłego wieczoru ♥
    Helenka ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w Twoim wieku też uważałam, że wszyscy są dla mnie nie mili itd. Później zrozumiałam, że to kwestia podejścia. Z Twojego komentarza jasno wynika, że wprost oczekujesz (być może podświadomie) tego, że będą nie mili, że "wystawią Cię za drzwi". Mam nadzieję, że szybko to zrozumiesz. :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Oj tak, to słynne 'ale', bez którego niektórzy nie mogą się obejść, to już chyba nawyk narzekania, z którego nie każdy zdaje sobie sprawę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nawyk narzekania i tłumaczenia typu - to cecha wrodzona Polaków (bo i z tym się spotkałam). Pozostaje mieć nadzieję, że coraz więcej ludzi zechce zmienić swoje nawyki. :)

      Usuń

Translate