#18 - o warunkowaniu marzeń, falstarcie oraz działaniu

By Olga - czerwca 26, 2017

O czym marzysz? To proste pytanie, na które najprawdopodobniej znajdziesz odpowiedź w przeciągu kilku minut. A nawet nie jedną! Marzenia ma każdy, mniejsze i większe, ogólne i sprecyzowane, "głośne" i skryte w głębi naszego serca. Pozostaje tylko jedna ważna kwestia... Co zrobiłeś w przeciągu ostatniego tygodnia czy miesiąca dla swoich marzeń? Czy uczyniłeś krok ku ich spełnieniu? Czy wręcz przeciwnie - czekasz aż same się spełnią? Na darmo. Czekaniem nie osiągniesz tego czego pragniesz. 

"Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię."
J. W. Goethe
Każdy ma marzenia
Wbrew pozorom, powszechnym opiniom czy twierdzeniom danych ludzi każdy z nas ma marzenia. Bez wyjątku. Nie istotne czy jesteś ubogim żebrakiem, osiągającym sukcesy biznesmenem czy beztroskim dzieckiem życia. Status społeczny czy materialny nie odbiera (ani nie dodaje) nam marzeń. Oczywiście, marzenia się różnią. Ubogi żebrak będzie marzył o ciepłym posiłku, biznesmen o tym, żeby jego firma odniosła jeszcze większy sukces, a beztroskie dziecko życia o kolejnym dniu bez trosk i smutku. To na jakim etapie życia się znajdujesz, co posiadasz, a czego brak odczuwasz warunkuje Twoje marzenia, jednak nigdy ich nie odbiera! Marzenia są przy Tobie bez względu na to gdzie jesteś oraz jak bardzo próbujesz je tłumić. Tak jest w Twoim czy moim przypadku, a także w przypadku wszystkich innych ludzi. Różnica polega na tym, że nie wszyscy robią krok na przód. 

Falstart
Bądźmy szczerzy. Nie spełnisz marzeń stojąc w miejscu, przeklinając wszystkich, którzy Cię mijają. Nie tak to działa (i pisałam już o tym wcześniej - klik!). Biernością nikt jeszcze nie wszedł na szczyt. Nie wyrzeźbisz sobie ciała niczym Chodakowska patrząc tylko na jej zdjęcie. Nie wygrasz "Idola" śpiewając pod prysznicem. Nie znajdziesz idealnej pracy, nie przeglądając ogłoszeń. Nie zdobędziesz swojego szczytu wciąż stojąc u podnóża. Nie ważne jak długo będziesz się w niego wpatrywał... Nie zdobędziesz go, jeżeli nie postawisz chociaż pierwszego kroku! Każde marzenie, każdy cel musi skutkować chociaż najmniejszym działaniem! Czekając biernie na samospełnienie się naszych marzeń skazujemy się na porażkę już na starcie. A nawet jeszcze przed startem... 

Działaj!
Chcesz uniknąć "falstartu"? Działaj! Zrób krok w kierunku spełnienia własnych marzeń, w kierunku życia jakiego pragniesz! Dzień ma dwadzieścia cztery godziny, jestem pewna, że znajdziesz piętnaście minut (tak, tylko piętnaście!) na chociażby niewielkie działanie, które przybliży Cię do spełnienia. Odłóż wymówki (tak jak pisałam tutaj - klik!), zastanów się jaką najmniejszą czynność możesz wykonywać każdego dnia, żeby zbliżyć się do celu i działaj! Jeżeli Twoim marzeniem jest smukła, wysportowana sylwetka ćwicz chociażby kilkanaście minut dziennie. Pragniesz wydać książkę? Pisz, jedną stronę na dzień. Marzysz o pracy, która przyniesie Ci satysfakcję - wyznacz sobie kilka minut każdego dnia na przejrzenie ofert i odpowiedz na najciekawsze z nich. Przykładów jest mnóstwo, ale ten post nie ma na celu ukazania gotowego przepisu, a jedynie pokazania niektórych składników. Reszty dokonasz sam! I to w piętnaście minut dziennie, a kiedy dane działanie wejdzie Ci w nawyk będziesz mógł "zwiększyć" czas, który na nie poświęcasz. W ten posty sposób możesz osiągnąć wszystko czego pragniesz. Pamiętaj, że każde, chociażby najmniejsze działanie ma sens, jeżeli tylko przybliża Cię do tego czego pragniesz! 


Działamy? 


  • Share:

Zobacz także:

10 komentarze

  1. Świetny motywujący wpis! Ja właśnie wczoraj podjęłam pierwsze kroki w celu zmiany mojego życia i chociaż nic wielkiego jeszcze sie nie wydarzyło już dodało mi to skrzydeł! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że podjęłaś działanie! Powodzenia! :)

      Usuń
  2. A ja myślę, że czasami nasze odwlekanie spełniania marzenia może być całkiem sensowne i słuszne. Kiedy? Jeśli nie jesteśmy na nie gotowi! Można marzyć o wygraniu Idola ale w głębi serca czuć, że nie jest się jeszcze gotowym na zostanie gwiazdą. Trzeba dać sobie też czas (rozsądny!) na spełnianie marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tekście bardziej chodziło mi o sytuacje, w których siedzimy na tyłku, narzekając i czekając aż wszystko samo się zrobi. Co innego nie być przygotowanym, a co innego oczekiwać samospełnienia.

      Usuń
  3. Natchnęłaś mnie, by się nie poddawać, na co mam chęć od kilku dni. Życie czasem rzuca kłody pod nogi, ale trzeba je przeskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc! :)

      Usuń
  4. Zapisuję na rano, motywacji nigdy za wiele!

    OdpowiedzUsuń

Translate