[Książkowe wyzwanie] 5/40: E. Adler - 'Pod słońcem Saint-Tropez'

By Olga - lipca 31, 2017

Pierwsze wrażenie jakie wywarła na mnie okładka i tytuł książki, o której będzie dzisiaj mowa, nie było zbyt pozytywne. Powieść Elizabeth Adler od razu skojarzyła mi się z kolejnym, oklepanym romansidłem, jakich wiele. Muszę się jednak przyznać, że trochę rozminęłam się z prawdą. Owszem, głównymi bohaterami książki jest para zakochanych ludzi, a w tle całej historii przewija się miłość. Nie jest to jednak kolejna, mdła opowieść dla starych panien...

książkowe wyzwanie

Pożyczona bez przekonania
Wpadłam niedawno z wizytą do siostry, przy okazji pytając czy nie ma czegoś nowego do poczytania. Wstała i ściągnęła z półki kilka książek, które mi podała. Wśród nich była powieść Elizabeth Adler. Niepewnie wzięłam ją do ręki, patrząc na nią ze sceptycyzmem i pewną dozą nieufności. Okładka i sam tytuł od razu przywołały mi na myśl słodko-pierdzące romansidełko... Nie, nie mam nic do romansideł, nawet zdarza mi się takowe czytać, ale wiecie - są romansidła i ROMANSIDŁA. Przez niektóre po prostu ciężko przebrnąć bez "tęczowych" mdłości czy nawet zażenowania. "Nie patrz tak, mówi się, że nie ma co oceniać książki po okładce!" - siostra od razu zaoponowała widząc moją niepewność. Posłuchałam i biorąc jej słowa do serca postanowiłam wyruszyć w podróż do Saint-Tropez. 

Książka z tajemnicami, ale nie tajemnicza
"Pod słońcem Saint-Tropez" pełna jest różnorodnych postaci - mamy bogatego maklera, który szuka swojego miejsca na ziemi, piękną i kobiecą blondynkę uciekającą przed złym mężem, zakompleksioną i niepewną siebie dziewczynę z prowincji, kowboja-wdowca, który sam wychowuje córkę, słynnego detektywa i jego ciekawską dziewczynę, a także dwójkę dzieciaków, które mimo młodego wieku są nad wyraz dorosłe. Można powiedzieć, że to główni bohaterowie, którzy przez "pomyłkę" stają się przyjaciółmi. 
Oprócz różnorodnych postaci, powieść jest "bogata" w tajemnice - te teraźniejsze, które nie dają spokoju detektywowi, jak i te z przeszłości, zaprzątające głowę jego towarzyszki. Wydaje się, że książka musi być bardzo intrygująca... Nic bardziej mylnego! Moim skromnym zdaniem, tajemnicom z Saint-Tropez brakuje tajemniczości! Niby mamy niewyjaśnioną sprawę morderstwa, kradzieży, oszustw. Niby jest historia z przeszłości, której zakończenia nikt nie zna. Jednak prawie wszystko jest... przewidywalne. Niektórych odpowiedzi domyśliłam się na długo przed zakończeniem książki. Choć muszę przyznać, że trafiły się wątki, które zaskoczyły mnie swoim finałem. 

Moja ostateczna opinia?
Powieść Elizabeth Adler ani mnie nie zachwyciła ani nie rozczarowała. Nie czytałam tej historii z wypiekami na twarzy, ale też nie zmuszałam się do kolejnych stron. Było lekko i przyjemnie, bez większych emocji (czy tam fajerwerków). 
Nie jest to powieść kryminalna czy sensacyjna, które wciągają i trzymają w napięciu, i które tak bardzo lubię. Nie jest to też tajemniczy i pełen pasji romans, który pobudza wyobraźnię i zmysły. Wiec jaka jest ta książką? Nie wiem, nie potrafię jej podporządkować do żadnego gatunku, a "literatura kobieca", jak napisano na stronie wydawnictwa, niestety mnie nie przekonuje... 
Wiem natomiast, że nie umieszczę "Pod słońcem Saint-Tropez" na liście ulubionych książek, jednak czas, który przeznaczyłam na jej przeczytanie nie był czasem straconym. Spędziłam go dość przyjemnie, z książką, która nie wymagała ode mnie większego skupienia czy zaangażowania. Pokuszę się o stwierdzenie - przyjemny i najprostszy relaks.

Czy polecam? 
Jeżeli jesteś osobą, która szuka w książkach wrażeń, zagadek, emocji - wtedy lepiej odpuścić sobie "Pod słońcem Saint-Tropez" na rzecz bardziej wymagającej lektury. Jeśli natomiast, tak jak ja, lubisz od czasu do czasu usiąść przy popołudniowej kawie i oderwać swoje myśli od rzeczywistości po ciężkim dniu pracy, to ta powieść na pewno nada się do tego idealnie. 
Podsumowując - chcesz przeczytać coś "niezobowiązująco", coś lekkiego i przyjemnego, tak aby nie udławić się miłością wylewającą się z każdej strony, ale też nie wysilać głowy pytaniami bez odpowiedzi? - polecam powieść Elizabeth Adler! 


Skusisz się na słońce Saint-Tropez? Czy jednak nie czujesz tego "gatunku"? 



  • Share:

Zobacz także:

6 komentarze

  1. Powiem Ci, że ostatnio, ciężko mi coś znaleźć do czytania, co by mnie zadowoliło:) Przeczytałam tyle książek, że to co dla innych wydaje się fascynujące, dla mnie jest tylko kolejnym czytadłem. Dziękuję za recenzję, pewnie nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że trafisz w końcu na coś co naprawdę Cię poruszy! :)

      Usuń
  2. Wiesz.... ja latem czasami mam właśnie ochotę na takie mało wymagajace powieści ;) Ale tylko latem! Najlepiej na plaży, popijając drinka.... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwłaszcza w wakacje czasem sięgam po takie niezobowiązujące lektury, miło jest się przy nich zrelaksować. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, poczytać tak po prostu, dla chwili przyjemności. :)

      Usuń

Translate