Rusz się!

By Olga - września 12, 2017

Jak wygląda mój dzień? Wracam z pracy. Robię sobie popołudniową kawę, zakładam wygodny dres i siadam na kanapie. Pracę też mam głównie siedzącą przy biurku. Tak, jestem stworzeniem siedzącym... Ale przecież nie będę stała pijąc kawę, oglądając serial czy czytając książkę. Jestem pewna, że Ty też siedzisz, nawet teraz. Ludzie w większości siedzą, dużo siedzą. Ale to nie jest istotne. Istotne jest jednak to czy jesteśmy świadomi, że czasem warto się ruszyć? Ja jestem, w końcu "płaskodupie" nie śpi! 


Dzisiejsze czasy obfitują w siedzący tryb życia. I wcale nie chodzi o siedzenie godzinami przed telewizorem czy komputerem (chociaż to też zjawisko dość powszechne). Sama praca w biurze, za biurkiem to już około ośmiu godzin na tyłku! Później siedzimy w samochodzie lub autobusie, siadamy w domu na kanapie, wychodząc ze znajomymi szukamy miejsca do siedzenia... Wiem, że tak jest - z doświadczenia.

Nie zamierzam Cię przekonywać do rzucenia pracy za biurkiem i rozpoczęcia jakiejś bardziej aktywnej lub chociażby stojącej. Nie jestem aż taką hipokrytką. Sama siedzę za biurkiem, od ósmej do szesnastej, przez pięć dni w tygodniu.

Jednak zamierzam Cię nakłonić do chociażby najmniejszej aktywności czy najkrótszej przerwy w siedzeniu na tyłku. Chyba, że nie obchodzi Cię tak zwane "płaskodupie" - wtedy po prostu zignoruj ten tekst.

Rusz się
Nie będę oszukiwać. Po ośmiu godzinach pracy wcale nie spędzam reszty dnia unikając siedzenia, chodząc w kółko i stojąc. Musiałabym wyrzucić z mieszkania kanapę, krzesła, łóżko... A i wtedy bym sobie poradziła - siedząc na podłodze. Są jednak pewne sposoby, aby choć trochę dać "odetchnąć" naszej tylnej części ciała. I wszystkie skłaniają się ku jednemu - rusz się.
  • wstań z krzesła - siedząca praca wcale nie oznacza, że zostajesz przyklejona do krzesła na całe osiem godzin, dlatego wstawaj z niego tak często jak to możliwe. A najlepiej raz na godzinę, chociażby po to, żeby przejść się do toalety czy do dystrybutora z wodą
  • polub schody - stając przed wyborem winda czy schody zawsze wybierasz to pierwsze? Błąd! Schody są rajem dla naszych zmęczonych siedzeniem tyłków. Spróbuj następnym razem wejść na piętro o własnych siłach, to naprawdę nie boli
  • znajdź alternatywę dla autobusu - jeżeli tylko masz taką możliwość jedź do pracy rowerem lub idź pieszo na spotkanie z przyjaciółmi. Kiedy tylko możesz odpuść sobie jazdę autobusem albo chociaż wysiądź przystanek wcześniej i przejdź się kilkanaście metrów - zawsze to lepsze niż nic
  • spaceruj - wyrób sobie nawyk codziennych spacerów, szczególnie jeśli dużo siedzisz w pracy, jeździsz autobusami i mało się ruszasz. Ustaw sobie timer w telefonie na chociażby trzydzieści minut i idź przed siebie
  • odpoczywaj leżąc - wiem, to brzmi pięknie! I nie napisałam tego, tylko z powodu mojego uwielbienia do wylegiwania się. Po prostu nie od dziś wiadomo, że dla naszego ciała lepszą pozycją jest pozycja leżąca, niż siedząca, dlatego od dzisiaj kiedy będziesz odpoczywać - połóż się
  • klub zamiast baru - spotykasz się ze znajomymi na piwko? Najprawdopodobniej szukacie miejsca, w którym będziecie mogli przesiedzieć cały wieczór pijąc złocisty napój. A może następnym razem zaproponuj klub i zamiast siedzieć spędzicie większość czasu na parkiecie? Korzyści jest wiele, bo jak wiadomo taniec poprawia nasze samopoczucie, wyzwala endorfiny i spala kalorie! A i dla tych, którzy jednak wolą siedzieć znajdzie się w klubie miejsce
  • ćwicz w "międzyczasie" - wykorzystaj czas, który poświęcasz np. na stanie w kolejce na szybkie, ukradkowe ćwiczenia. Możesz przykładowo wspinać się na place napinając mięśnie nóg i pośladków lub świadome przestępowanie z nogi na nogę - pomysłów znajdzie się na prawdę dużo
  • wygospodaruj chwilę na trening - siłownia, zajęcia fitness, aerobik, trening w domu czy chociaż piętnastominutowe rozciąganie będą lepsze od nic nie robienia. Nie potrzebujesz wiele. Obecnie wystarczy odrobina chęci, a można stworzyć sobie ciekawy trening nie wychodząc z domu - wykorzystaj w tym celu internet, znajdziesz tam mnóstwo darmowych filmów, które nie wymagają od Ciebie czterech godzin, a chociażby piętnastu minut - spróbuj 
Nie szukaj wymówek, szukaj rozwiązań
Powyższe przykłady to tylko kilka z morza pomysłów, jakie mogą Ci się nasunąć. Generalnie chodzi właśnie o to, żeby szukać rozwiązań, takich które spełnią Twoje oczekiwania i sprawią Ci radość. Brak czasu, siedząca praca, zmęczenie - to tylko wymówki, które łatwo przekuć w działanie. Wystarczy dobra organizacja, chęci i pomysł! A uwierz - mnie nic bardziej nie relaksuje niż wieczorny spacer czy trening po ciężkim dniu. Spróbuj, a być może dla Ciebie też będzie to sposób na relaks. Mało tego! Twój tyłek Ci za to podziękuje! 

Jakie są Wasze sposoby na "walkę" z siedzącym trybem życia? Macie je czy jednak wolicie przesiedzieć nie myśląc o konsekwencjach? 

  • Share:

Zobacz także:

9 komentarze

  1. Istnieją biurka z regulacją, przy których można stać !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze takich nie spotkałam! :)

      Usuń
  2. Staram się ruszać jak najwięcej, a kiedy tylko mogę idę na trening. :) Nawet jak jestem zmęczona - po ćwiczeniach czuję się od razu lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam to samo. Po ćwiczeniach, kiedy padnę na matę nie mogę powstrzymać uśmiechu na twarzy. :)

      Usuń
  3. Super wpis i dobre rady! Sama duzo sie ruszam i polecam wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnóstwo ciekawych rozwiązań. Sam fakt siedzenia nie oznacza, że odpoczywamy. Zgodzą się z tym , którzy pracują przy biurku. Od siedzenia także trzeba odpocząć. Jak to zrobić? Odpowiedź znajdujemy w artykule. My polecamy siłownię i sport. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale wysiłek fizyczny powoduje odprężenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zabrzmi to paradoksalnie dla tych, którzy nigdy nie spróbowali wykorzystać sportu dla odprężenia. Dla mnie to jeden z lepszych sposobów na zrelaksowanie się po pracy (a pracuję zazwyczaj przy biurku), pozbycie się stresu czy "wypocenie" aktualnych zmartwień. :)

      Usuń

Translate