Motywacja? Masz ją w sobie!

By Olga - stycznia 19, 2018

Znasz to uczucie beznadziejności i wewnętrznego lenia? Kiedy siedzisz na kanapie i po prostu nie potrafisz w żaden sposób zmusić się do wstania i zrobienia czegokolwiek? Jestem prawie w stu procentach przekonana, że nie masz problemu z przywołaniem wspomnień na temat tego stanu. Co wtedy robisz? Szukasz wszelakich motywatorów do działania. A dlaczego nie odpuścisz? 




Pozwól sobie na dzień lenia

Być może w Twojej głowie nadal dźwięczy powyższe pytanie: a dlaczego nie odpuścisz?. Być może zastanawiasz się, co to ma wspólnego z motywacją i chęcią do działania. Przecież nie tego oczekujesz po tym blogu! 

A jednak... Zadałam to pytanie i mogę zadać je ponownie. Dlaczego szukasz sztucznej motywacji, zamiast dać sobie spokój i odpuścić? 

W życiu każdego człowieka, raz na jakiś czas pojawia się dzień, w którym zwyczajnie nic nam się nie chce. Nie mamy ochoty na pracę, trening, na zrobienie obiadu, na spacer, pisanie, czytanie czy cokolwiek innego. I fakt, jeżeli pracujesz na etacie, to ciężko będzie sobie odpuścić dzień pracy, ale pozostałe czynności? Po co się do nich zmuszać? Nasz organizm, nasze ciało i myśli potrzebują niekiedy odpoczynku, restartu, regeneracji. Właśnie dlatego odpuszczenie sobie nie będzie wielką tragedią! Jeżeli raz na kilkanaście treningów odpuścisz, efekty nie pójdą w zapomnienie, jeden posiłek mniej nie spowoduje, że dieta nie przyniesie efektów itd. 

Odpuszczenie sobie, pozwolenie na chwilę lenistwa i nicnierobienia wyjdzie nam na dobre. A sztuczne szukanie motywacji? To jak przymuszanie się do czegoś, czego nie chcem jest bez sensu. 

Nie szukaj motywacji na zewnątrz

Przypomnij sobie sytuację, kiedy brakowało Ci do czegoś motywacji, kiedy szukałeś jej i próbowałeś mimo wszystko zrobić coś, na co nie miałeś ochoty. Jak wychodziło? Nie zdziwię się, jeżeli powiesz, że marnie. A to dlatego, że szukamy motywacji nie tam, gdzie powinniśmy. Nie zaglądamy w siebie, a szukamy poza nami, na zewnątrz. 

Czy to znaczy, że nic z zewnątrz nie może nas zmotywować? Nie, oczywiście, że nie o to chodzi. To, co na zewnątrz nas, może wesprzeć naszą motywację, podbudować ją i utrzymać na dłużej. Jednak jeżeli chodzi o samą istotę motywacji to... nosimy ją w sobie. Nie da się jej zdobyć, nauczyć, nabyć. Możemy ją jednak rozbudzić różnymi bodźcami. 

Przykładowo: widząc zdjęcia wysportowanej koleżanki, myślisz kurcze, też bym chciała tak wyglądać (i tu scenariusz może się różnie potoczyć, my trzymajmy się jednego, tego, w którym bez zazdrości i zawiści bierzesz się za siebie), właśnie wtedy do życia budzi się śpiąca motywacja. Jeżeli pójdziesz za ciosem i rozplanujesz treningi oraz dietę motywacja wzrośnie. Kiedy wesprzesz się dobrą myślą i pragnieniem spełnienia celu, motywacja będzie tlić się coraz mocniejszym płomieniem. Kiedy zacznie podupadać, możesz ją wspomóc na różne sposoby (o moich sposobach na utrzymanie motywacji w treningach możesz przeczytać w 5 sposobów na utrzymanie motywacji), nie szukając daleko, możesz obejrzeć zdjęcia wyżej wymienionej koleżanki. Jednak kiedy Twoja motywacja zgaśnie, te same zdjęcia wywołają jedynie żal i wyrzuty sumienia. Zapytasz i co wtedy? Odpowiedź jest prosta. Musisz zajrzeć w głąb siebie, odpowiedzieć sobie na pytanie: czego pragnę? co jest dla mnie ważne? Musisz przypomnieć sobie swój cel i szczerze przed samym sobą przyznać się czy to, co robisz, aby go osiągnąć, sprawia Ci przyjemność. Być może idziesz złą drogą. Jeżeli godziny na siłowni, w sali wypełnionej masą spoconych ludzi nie sprawiają Ci radości, a wręcz przeciwnie przyprawiają o dreszcze, to zastanów się nad inną opcją. Może ćwiczenia w zaciszu własnego domu? A może aktywności na świeżym powietrzu, jak rolki, rower, bieganie będziesz wykonywać z przyjemnością? Opcji jest mnóstwo, a jedno jest pewne  zacznij od szukania motywacji wewnątrz siebie, jestem pewna, że znajdziesz jej mnóstwo.

Masz to w sobie

Powyższy przykład oparty został na aktywności fizycznej, bo nie oszukując nikogo  to całkiem łatwy sposób na przedstawienie mojej myśli. Jednak całość możemy odnieść do każdego aspektu naszego życia. Bez względu na to, z jakim brakiem motywacji akurat się borykasz, poszukaj jej najpierw w głębi siebie. Zadaj sobie pytania, o których wcześniej wspomniałam. Zastanów się, czy to, co robisz daje Ci satysfakcję, czy czujesz, że podążasz drogą zgodną z Twoim pragnieniami.

Radość, przyjemność i satysfakcja są nierozerwalną częścią motywacji, jej rozbudzenia i podtrzymania. W żaden sztuczny sposób nie znajdziesz motywacji do czegoś, co nie sprawia Ci ani grama radości, przyjemności. Nie zmotywujesz się do czegoś, czego nie chcesz robić. A nawet jeśli się do tego zmusisz to, czy będziesz to wykonywać efektywnie? Pies nie odnajdzie się w byciu kotem, a kaczka nie będzie szczęśliwym osłem. Tak samo my nie znajdziemy motywacji do robienia czegoś wbrew sobie. Dlatego, zamiast szukać sztucznych motywatorów, często na siłę, daj sobie dzień na odpoczynek, zastanów się, czy robisz to, co powinieneś. Być może potrzeba Ci jakiejś zmiany dotychczasowych działań, a wtedy motywacja wybuchnie z nową siłą?



Znajdź w sobie motywację do bycia na bieżąco z Life Loverką! Odwiedź mnie na facebook i instagram, aby nie przegapić kolejnego tekstu (o motywacji i nie tylko!).




  • Share:

Zobacz także:

12 komentarze

  1. No cóż. U mnie łatwo jest ze zrobieniem dnia lenia. Tak jak i wielu dni lenia. Dlatego muszę się pilnować, by to nie występowało zbyt często i jednak... Tak jakby zaczynać i po jakimś czasie dać się ponieść fali. Najcięższy jest 1szy krok.

    Pozdrawiam!
    http://karina.stankowicz.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też nie mam problemu ze zrobieniem dnia lenia! :) Ważne jednak, żeby robić go rzadko. Odrobina samozaparcia i dyscypliny pomaga :)

      Usuń
  2. W internecie mnóstwo jest porad i artykułów motywacji. Twój podoba mi się najbardziej. TO prawda, że jeśli zmuszamy się na silę, bardzo ciężko jest mówić o motywacji. Nie ma wtedy radości z tego co robimy, a i efekty opłakane.
    Super! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Staram się każde słowo pisać prosto z serducha, a te miłe słowa na pewno pobudzają moją motywację :)

      Usuń
  3. Motywacja jest najwazniejsza na każdym kroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeżeli się nad tym zastanowić to bez motywacji mało co udałoby nam się w życiu zrobić, osiągnąć.

      Usuń
  4. W zawodzie pisarza nie ma miejsca na dzień lenia (podobno), ale niestety bądź stety każdego dopada zmęczenie i motywacja ucieka. Oby nie na długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym zawodzie jest miejsce na odpoczynek, relaks, odstresowanie - dzień lenia. :)

      Usuń
  5. Zgadzam się z tym żeby czasami sobie odpuścić. Czasami nasze życie jest prowadzone w wielkim pędzie i warto jest się na chwilę zatrzymać.
    Jednak jeżeli w naszym życiu takie dni zdarzają się zbyt często, to jednak powinniśmy zaczerpnąć trochę motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Dzień lenia ma sens wtedy, kiedy jest praktykowany raz na jakiś czas. I nie mam tu na myśli pięć dni w tygodniu! :)

      Usuń
  6. motywacja jest niestety na tyle paskudna, że jak jej w sobie nie znajdziemy to daleko nie zajedziemy. Można całe życie siedzieć, marudzić i wegetować, ale co to za życie. Jak chcemy coś więcej przezyć, zobaczyć, doświadczyć to trzeba się ruszyć ze swojej strefy komfortu. Chociaż dni lenia są potrzebne dla zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń

Translate